24/04/2026
Łukasz Litewka nadal nie żyje.
A jednak myśl wciąż się buntuje -
jakby rzeczywistość była tylko pomyłką,
którą zaraz ktoś poprawi.
Jak mam dziś rozkładać stoisko,
układać rzeczy równo, spokojnie, zwyczajnie,
kiedy w środku wszystko rozsypało się
na drobne, ostre kawałki?
Pisaliśmy do siebie -
o małych rzeczach, które miały nieść dobro.
O brelokach, które miały trafić na Zwierzogranie,
stać się czymś więcej niż przedmiotem.
I trzymam się tej myśli,
jak ostatniej nitki sensu -
że może jeszcze tam dotrą,
że może jeszcze będą miały swoje miejsce,
że coś z tej rozmowy… zostanie.
Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych.
Są.
Spoczywaj w spokoju.