02/12/2025
"Tequila była spełnieniem naszych marzeń o piesku. Pamiętam dzień, w którym pojechaliśmy obejrzeć szczeniaki. Wybraliśmy wtedy małego pulchnego śpiocha, ale to ona wdrapała się nam na kolana i zasnęła, jakby wiedziała, że jesteśmy jej rodziną. Gdy tata ją zobaczył, powiedział tylko: „albo ona, albo żaden”. Dzięki niemu wróciliśmy do domu w piątkę, rozpoczynając 14 niezwykłych lat.
Oszaleliśmy na jej punkcie. Kłóciliśmy się z bratem, kto będzie z nią spał, ciągle ją tuliliśmy, a ona oddawała nam to wszystko z nawiązką. Co roku, 5 grudnia, świętowaliśmy jej urodziny - były czapeczki, tort z pasztetu i prezenty. Była pełnoprawnym członkiem naszej rodziny, siostrą, trzecim dzieckiem. Rozdawała buziaki, przytulasy, a jej energia nie gasła mimo wieku. Uwielbiała swoją działkę nad jeziorem, plaże, kamyki i sznurkowe zabawki.
Nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszego pieska.
Nauczyła nas bezwarunkowej miłości i pokazała, że dom to serca bijące razem. Towarzyszyła nam w radościach i smutkach, w każdym ważnym momencie. Jej spojrzenie potrafiło ukoić i odmienić nawet najgorszy dzień.
17 października przeżyliśmy najtrudniejszy dzień w naszym życiu - po miesiącu walki musieliśmy się pożegnać. Nasze serca pękły, ale wierzymy, że tam, gdzie jest, znów biega jak szczeniak, z kamykiem w pyszczku i wolna od bólu.
Dzięki Pani Grażynie mamy odciski jej noska, a Tekulka dostała od nas karteczkę z napisem: „KOCHAMY CIĘ NAJMOCNIEJ NA ŚWIECIE – MAMA, TATA, KUBA, ASIA” i odciskami naszych palców. Jej noseczki wywołują łzy, ale są najpiękniejszą pamiątką - pełną ciepła, oddania i więzi, która zostanie z nami na zawsze."