19/08/2026
💎 Jeden z najbardziej charakterystycznych szlifów diamentu miał narodzić się z dość niezwykłej inspiracji, kształtu kobiecych ust.
W XVIII wieku król Ludwik XV miał zlecić wykonanie diamentu, którego forma przypominałaby usta jego słynnej faworyty, Madame de Pompadour. Ile w tej historii prawdy, a ile dworskiej legendy? Trudno dziś rozstrzygnąć. Jedno jest pewne, markiza od początku miała przyciągać spojrzenia.
I dokładnie to robi ten pierścionek. W jego centrum znalazł się imponujący 2-karatowy diament w szlifie markiza, smukły, wyrazisty i pełen światła. Wydłużone proporcje kamienia sprawiają, że diament wygląda jeszcze bardziej spektakularnie, a jego ostre zakończenia nadają całości charakteru, którego nie sposób pomylić z klasycznym brylantem. Oprawa z 14-karatowego żółtego złota została poprowadzona miękką, niemal płynną linią, która otula kamień, ale nie próbuje z nim konkurować. Złoto dodaje ciepła, diament chłodnego blasku i właśnie na tym kontraście opiera się cały urok projektu.
To nie jest pierścionek, który grzecznie czeka, aż ktoś go zauważy. On wchodzi pierwszy do pokoju. A osoba, która go nosi, może pojawić się chwilę później.