08/05/2025
Gdy majówka się skończyła, ale ty masz swoje własne plany...
Malowanie tej rotundy porównałabym do malowania oczu. Miały być cienkie kreski, a wyszło jak zwykle. 😆
Przyznam jednak, że bardzo dobrze spędziłam czas. Zanurzyłam się w tym co mnie otaczało i pozwoliłam po prostu zrobić to tak, jak wyjdzie.
Kusiło mnie, żeby usiąść w domu i dopracować szczegóły, naprawić błędy, ale celem nie było namlowanie pięknego obrazka tylko zaufanie procesowi. Pozostawię to takim jakie wyszło z szacunku do swojego rozwoju.