14/10/2026
Pytacie o pracownię - no więc: nie są to obrazy i historie dla ludzi o słabych nerwach 🫢 Formalności z ZGN i wspólnotą się ciągną, komisje i inspektorzy przychodzą i debatują, ale jedno jest pewne - po zalaniu z kanalizacji cała powierzchnia podłogi jest do wymiany, a tynki do skucia. Muszę spakować i wyprowadzić z lokalu absolutnie wszystko. Jestem już na finiszu, ale porządkowanie mnóstwa rzeczy i wyrzucanie spleśniałych mebli ze śmierdzących pomieszczeń to wyborne zadanie, które sobie dawkuję na raty. W łazience zieje dziura, zrobiona przez hydraulików w ramach naprawy rur, i co prawda po powodzi nawet szczury się wyniosły z budynku, ale za każdym razem ze strachem otwieram drzwi i sprawdzam, czy nie wróciły 🤪 W zamian przybyła szalona ilość much, a pająki się spasły tak, że jak chodzą to słychać tupanie. Mimo tego, jak dotąd nie doświadczyłam ani chwili zastoju w pracy, bo poza ratowaniem warsztatu cały czas miałam elementy do montażu biżuterii, wydarzenia, czyli Fajans Festiwal Włocławek i Giełdy Biżuterii i Minerałów, gotowe wyroby do sfotografowania i zamieszczenia w sklepie www.bizuteriaztalerzy.pl, przygotowanie kolekcji dla Muzeum Porcelany w Wałbrzychu i inne ciekawe zadania 😉 Co mogę, to robię w domu albo wybywam na work&travel (już w ten weekend Szczecin i targi DOBRY DESIGN!) Jestem dobrej myśli, więcej info wkrótce!
PS. A najbardziej prawdopodobną przyczyną całej awarii byli pracownicy, którzy tego lata, podczas remontu nawierzchni przed budynkiem, z nieodgadnionych przyczyn, nawrzucali gruzu do studzienek kanalizacyjnych 👌🏻