09/04/2026
Nie zaczynałam od trendów. Zaczynałam od historii — i to się nie zmieniło.
Przez 30 lat pracy w branży widziałam, jak zmienia się sposób produkcji — od kina i telewizji, po dzisiejsze platformy i dostęp do treści na żądanie. Pracowałam przy projektach realizowanych także z amerykańskimi partnerami, co mocno ukształtowało moje podejście do pracy — do scenariusza, zespołu i odpowiedzialności za efekt.
Moja droga zawodowa prowadziła przez różne obszary rynku — od HBO, pracy w Grupie TVN, przez nadzór produkcji w Telewizji Polskiej i Produkcję Wewnętrzną TVP 🎥po współpracę z Grupą ATM. Z czasem naturalnym krokiem było stworzenie własnego miejsca do rozwijania projektów — studia produkcyjnego DGA Studio, które wraz z rozwojem połączyło się z firmą Jake Vision, tworząc dziś Jake Vision DGA Studio.
Kiedy zaczynałam, nie było platform streamingowych, sezony miały kilkanaście odcinków, a „content” nie był jeszcze pojęciem.
Dziś pracujemy szybciej, dla widzów, którzy mają pełną swobodę wyboru — oglądają kiedy chcą i często całe sezony naraz. Zmienił się sposób odbioru, ale nie zmieniło się jedno: wszystko zaczyna się od scenariusza i ludzi, którzy potrafią go dobrze zrealizować.
Zaczynałam od HBOa później było już kino — „Szczęśliwego nowego Jorku”, „Billboard”, „Operacja Samum”, kolejne projekty fabularne, które uczyły pracy z reżyserem, materiałem i zespołem.
Potem przyszła telewizja i seriale: „Niania”, „Hela w opałach”, „Tancerze”, „Czas honoru”, „Rodzinka.pl” — produkcje uczące tempa i pracy z widzem na bieżąco. Następnie „Druga szansa”, „Diagnoza”, „Motyw”, „Tajemnica zawodowa”, gdzie coraz większą rolę odgrywała konstrukcja i rozwój opowieści.Współraca z Kasią Śliwińską i Martą Grellą.
Były też formaty i programy
Dziś tworzę produkcje dla platform: „The Office PL”, „Emigracja XD”, „Edukacja XD”, „Algorytm miłości”, „Ekspedycja XD”, „Camera Cafe. Nowe Parzenie”. Inne tempo, inne formaty, ale ten sam punkt wyjścia — scenariusz, zamysł i zespół.
Najbardziej cenię w tej pracy ludzi, z którymi można robić rzeczy świadomie i dobrze — bo to zawód oparty na relacjach, bardzo wrażliwy i wymagający uważności.
Najbliższa jest mi praca z aktorami — to w spotkaniu z nimi projekt naprawdę zaczyna żyć, a zapis na papierze zamienia się w coś prawdziwego.
Ta praca mnie ukształtowała — nauczyła mnie nie tylko zawodu, ale też patrzenia na ludzi i współpracy.
I kiedy dziś wracam myślami do tej drogi, czuję wdzięczność. Przede wszystkim moim aktorom. Scenarzystom i Rezyserom. A także ukochanemu mężowi❣️