Totemy - Anna Rumińska

Totemy - Anna Rumińska Złotnik, jubiler, pasjonatka swojej pracy, specjalistka i ekspert w tworzeniu ręcznej biżuterii

Kolejne szkolenie gemmologiczne, tym razem na stopniu zaawansowanym, za mną. I kolejny raz nieodparte wrażenie, że im wi...
22/04/2026

Kolejne szkolenie gemmologiczne, tym razem na stopniu zaawansowanym, za mną. I kolejny raz nieodparte wrażenie, że im więcej widzę i wiem, tym więcej rozumiem ile jeszcze mogę się nauczyć… 🤓

Ogromny ukłon w stronę prowadzących Pracownia Gemmologiczna Jacek Ożdżeński. Świetni ludzie zarówno, jeśli chodzi o prowadzących (Panie Jacku, Filipie dziękujemy za kolejny duży zastrzyk wiedzy) jak i pozostałych współuczestników szkolenia. A po całodniowym opatrzeniu się z kamykami (od 9:00 do 18:00, a czasem i dłużej…), jakby wszystkim nie było siebie nawzajem dość, wspólne wieczorne spotkania w sali jadalnej w Lew Jaskiniowy w Stroniu Śląskim. Tam przy herbacie, a czasem czymś więcej 😉 toczyły się rozmowy zarówno branżowe, jak i wszelakie inne. Czasem nawet, jeśli ktoś miał na tyle dużo siły to praktycznie do białego rana...
Podsumowując: bardzo dobre szkolenie, bardzo fajni ludzie i bardzo przyjemna lokalizacja, czego chcieć więcej 😃💪💎

PS. To zdecydowanie nie jest post sponsorowany. Wspomnienia Pana Jacka jak zwykle bezcenne… 😂

W ostatnim czasie oprawa typu halo cieszy się naprawdę dużą popularnością. Jest to rodzaj oprawy, gdzie kamień centralny...
24/03/2026

W ostatnim czasie oprawa typu halo cieszy się naprawdę dużą popularnością. Jest to rodzaj oprawy, gdzie kamień centralny otoczony jest dookoła „wianuszkiem” mniejszych kamieni towarzyszących. Kamieniem centralnym wcale nie musi być kamień okrągły, równie dobrze mogą to być zupełnie inne kształty i szlify kamieni jak: owal, markiza, gruszka (zwana też łezką) lub poduszka (inaczej cushion).
Nie jest to oryginalny pomysł ostatnich lat w biżuterii (choć z takimi opiniami też się spotykałam), ponieważ był już bardzo popularny już w latach 20. XX wieku w okresie Art Deco. Swoją drogą uwielbiam biżuterię Art Deco i cieszy mnie to, że coraz częściej właśnie taką biżuterię, nawiązującą do tego stylu, mogę projektować i wykonywać.
Wracając jednak do tematu to niezaprzeczalnym atutem tej oprawy może być to, że optycznie powiększa kamień centralny i to bardzo (szacuje się, że od 30% do nawet 50%). Co za tym idzie nie dość, że trzymamy w dłoni stylowy i niezwykle efektowny wzór pierścionka, to dodatkowo zachowujemy balans związany z jego ceną, właśnie ze względu na możliwość wykorzystania kamienia centralnego o nieco mniejszych rozmiarach 😉

Kamieniem centralnym w pierścionku na zdjęciu jest laboratoryjny diament w szlifie brylantowym o masie 0.44ct (średnica ok. 4.85 mm), barwie D, czystości VVS1, parametrach szlifu ID/EX/EX, bez fluorescencji i z międzynarodowym certyfikatem IGI.
Kamieniami towarzyszącymi laboratoryjne diamenty w szlifie brylantowym o średnicy 1.2mm, barwie D-E, czystości VS1-VS2 i szlifie EX.

Szlif serce, czyli fizyka w służbie symbolu Walentynek ❤️Na pierwszy rzut oka, może paradoks. Dajcie mi jednak szansę, a...
12/02/2026

Szlif serce, czyli fizyka w służbie symbolu Walentynek ❤️

Na pierwszy rzut oka, może paradoks. Dajcie mi jednak szansę, a już wyjaśniam 🧐

Szlif serce to modyfikacja szlifu gruszki (albo szlifu łezka, jak kto woli, używa się obu wersji). Jeśli chodzi o ilość faset to idealnie kiedy mamy do czynienia z 57 fasetami (faseta to ta płaska, wypolerowana powierzchnia), lub 58 (zależy czy jest szlifowany kolet czy nie, kolet to ten „czubek” od spodu kamienia, gdzie schodzą się fasety). To by było tyle jeśli chodzi o ilość faset w idealnym szlifie serce, jednak zarówno w życiu i w szlifach, nie zawsze wszystko wychodzi idealnie 😉
Zdecydowanie kluczowe w szlifie serce są proporcje długości do szerokości oraz symetria szlifu, tak żeby lewa strona serca była dokładnie lustrzanym odbiciem tej prawej. Jeśli szlifierz w swojej pracy gdzieś popełni błąd i któraś z faset będzie choćby o ułamek milimetra wyższa lub szersza to światło będzie inaczej się odbijać, co wyłapie nasze oko i będzie mocno wpływać na efekt końcowy (zmiana nachylenia kąta nawet o 0.5 stopnia może „zgasić” kamień).
Najtrudniejsze w sercu ma być wykonanie tego wycięcia na górze w kształcie V, tam powstają największe naprężenia w materiale i jeden zbyt silny docisk, może spowodować, że kamień pęknie i będziemy mieć złamane serce :D

Nie jestem szlifierzem, tylko złotnikiem, ale moja miłość do tego zawodu zaczęła się od miłości do kamieni.

Korzystając z okazji chciałam się pochwalić jedną moich realizacji, gdzie właśnie kamieniem centralnym był naturalny diament w szlifie serce o masie karatowej 0.70ct, barwie G i czystości SI1 z międzynarodowym certyfikatem GIA. Wokół kamienia centralnego dodatkowe diamenty o średnicy 1.5mm dodawały mu blasku. Całość była wykonana w białym złocie próby 585.
UWAGA: Całą realizację od początku do końca wykonałam tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami.

Życzę Wam dużo miłości, zrozumienia i spokoju nie tylko w Walentynki, ale na co dzień…

PS. A kto czekał na Tłusty Czwartek, a nie na Walentynki to smacznego pączka :D

Jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać taki oto pierścionek stylizujący na biżuterię elficką.Tego typu biżuteria cha...
10/11/2025

Jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać taki oto pierścionek stylizujący na biżuterię elficką.
Tego typu biżuteria charakteryzuje się lekkością, naturalnością z wplecionymi licznymi motywami roślinnymi. Taka biżuteria jest pełna wijących się łodyg, kształtów liści i pnączy. Kształty są organiczne, płynne, trochę jakby powstały nie w pracowni złotniczej, lecz w samym sercu lasu.
Stąd też i myślę coraz większe zainteresowania tego typu stylizacją wśród moich Klientów 🌿🌱🥀

ZAKOCHAŁAM SIĘ! Ale spokojnie, tylko (albo aż) w inkluzjach kamieni, czyli ich wewnętrznych niedoskonałościach.Obrazy ja...
29/09/2025

ZAKOCHAŁAM SIĘ!
Ale spokojnie, tylko (albo aż) w inkluzjach kamieni, czyli ich wewnętrznych niedoskonałościach.
Obrazy jakie można dostrzec w wewnątrz kamieni to prawdziwe mikroświaty, czasem przypominające wręcz całe galaktyki w nich zamknięte…
Zawsze wyszukiwałam kamieni jak najczystszych dla swoich Klientów (i w tej kwestii nic nie ulegnie zmianie), odrzucając od razu te z niedoskonałościami. Tymczasem teraz, otwarły się w mojej głowie nowe drzwiczki odnośnie własnej kolekcji właśnie z ciekawymi inkluzjami, bo podobnie jak w życiu, te drobne niedoskonałości potrafią świadczyć o ich wyjątkowej niepowtarzalności.

Serdecznie dziękujemy (razem z Grzegorzem) za pokazanie tego świata Panu Jackowi i Filipowi Ożdżeńskim. Profesjonalizm, ogrom wiedzy, życzliwość, super ludzie (zarówno prowadzący, jak i cała grupa uczestników). To był wspaniały tydzień, choć czasem wieczorami głowa od nadmiaru wiedzy bolała (oczy zresztą też 😅). I żeby było jasne TO NIE JEST ŻADEN POST SPONSOROWANY, TO JEST GŁĘBOKI UKŁON I PODZIĘKOWANIE! 👏👏👏

Pracownia Gemmologiczna Jacek Ożdżeński czapki z głów w Waszą stronę! Do zobaczenia, bo na szkolenia do Was będziemy wracać!

PS. Wieczorne anegdoty, wspomnienia i snute opowieści Pana Jacka to dopiero prawdziwe złoto…

Dzisiaj chciałam się Wam pochwalić kolejnym pierścionkiem z motywem roślinnym, jaki miałam przyjemność wykonać od podsta...
24/01/2025

Dzisiaj chciałam się Wam pochwalić kolejnym pierścionkiem z motywem roślinnym, jaki miałam przyjemność wykonać od podstaw 100% ręcznie bez korzystania z druku 3D i odlewów. W tym konkretnym wzorze pierścionka bardzo dobrze prezentują się raczej nieco mniejsze kamienie, przez co całość jest zdecydowanie subtelna i delikatna.
Pierścionek wykonany w białym złocie 585 (14K), centralnym kamieniem tutaj jest tanzanit w swojej charakterystycznej fioletowo-niebieskiej barwie.

A co do samego tanzanitu to jeden z najrzadszych kamieni szlachetnych (uważa się, że jest nawet 1000 razy rzadszy od diamentów). Dzieje się tak dlatego, że występuje tylko w jednym regionie na Ziemi, pochodzi z kopalń w Tanzanii, u podnóża góry Kilimandżaro.
To niebiesko-fioletowa odmiana zoisytu. Został późno odkryty, bo dopiero w 1967 r. Nowo odkryty kamień szczególnie mocno promowała firma Tiffany, zresztą to oni ugruntowali nazwę tanzanit. Według speców od ich marketingu nazwa „niebieski zoisyt” (czyli „blue zoisite”) brzmiała zbyt podobnie do… „niebieskiego samobójstwa” („blue suicide”) i tak to właśnie nazwa tanzanit weszła na salony :)
Osobiście bardzo mi się podoba ta jego nieoczywista barwa, choć jest kamieniem dość kruchym (w skali Mohsa twardość ok. 6.5), dlatego wymaga nieco więcej uwagi i ostrożności podczas jego oprawy.

Dzisiaj coś dla fanów górskich wędrówek i nie tylko… Zaprojektowałam i wykonałam taki oto autorski pierścionek z motywem...
31/10/2024

Dzisiaj coś dla fanów górskich wędrówek i nie tylko… Zaprojektowałam i wykonałam taki oto autorski pierścionek z motywem iglastej gałązki (choć mi ona mocno kojarzy się z kosodrzewiną :) ).
Uwielbiam Tatry (choć w ostatnich latach zdecydowanie mniej mnie tam :( ), dlatego otoczenie i okoliczności zaręczyn mnie osobiście urzekły. Przełęcz Krzyżne, okazała się właśnie tym idealnym miejscem.

Pierścionek w 100% ręcznie wykonany tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi (bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami). Całość wyrzeźbiona z jednego kawałka złota próby 585. Kamieniem centralnym piękny naturalny diament 0.35 ct (parametry kamienia: barwa E, czystość VVS2 proporcje/symetria/wykończenie szlifu 3xEX, kamień z międzynarodowym certyfikatem autentyczności laboratorium GIA).

Jesień, liście lecą z drzew…Taki oto autorski pierścionek, miałam przyjemność wykonać jakiś czas temu dla (jak sama się ...
27/09/2024

Jesień, liście lecą z drzew…

Taki oto autorski pierścionek, miałam przyjemność wykonać jakiś czas temu dla (jak sama się określiła, a mnie kompletnie to urzekło) „wiedźmy z lasu i z natury” 😁
Centralny kamień topaz London Blue w szlifie owalnym fasetowanym o wymiarach 10x8 mm, a oprawa… liście, dużo liści 😀 Sama szyna miała natomiast imitować korę drzewa. Pierścionek wykonany tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami.

Co to jest życie kamienia i co oznaczają te wszystkie literki i cyferki przy opisie diamentu? Co jest ważne przy wyborze...
17/09/2024

Co to jest życie kamienia i co oznaczają te wszystkie literki i cyferki przy opisie diamentu? Co jest ważne przy wyborze diamentu w szlifie brylantowym? Te pytania wciąż się przeplatają, więc coś o tym dzisiaj opowiem, podpierając się tą realizacją :) Nieśmiertelna i zawsze modna klasyka…

Ten pierścionek został w 100% wykonany ręcznie, tradycyjnymi metodami złotniczymi (bez modelu 3D i odlewów). Jest z przepięknym naturalnym diamentem w szlifie brylantowym o masie karatowej 0.7 ct (średnica ok. 5,.7 mm). Jeśli chodzi o parametry szlifu (proporcje szlifu, jego symetria i wykończenie) 3xEX (Excellent), barwa D (najwyższa możliwa), czystość SI1. Kamień posiada międzynarodowy certyfikat autentyczności wydany przez laboratorium GIA (Gemological Institute Of America). Pod kamieniem centralnym na życzenie Klienta został dodatkowo oprawiony mały naturalny rubin, taki drobny akcent od Pana dla Pani :)
Szyna jest z żółtego złota, a sama korona ze złota białego (żeby optycznie wydawał się jeszcze większy, bo bielszy być już nie może :) ), wszystko w próbie 585.

Wracając jednak do pierwszych pytań już postaram się przybliżyć temat.
Pełny, klasyczny szlif brylantowy powinien składać się z 57 faset (powierzchni szlifowania kamienia), czyli tutaj naprawdę dużo się dzieje :) Sporo osób jako priorytet stawia na wielkość kamienia (ten parametr dla wszystkich jest najbardziej oczywistym i tutaj nie będę się rozwodzić :) ), potem jego czystość, następnie barwę i... to by było na tyle.
Tymczasem kiedy rozmawiamy o szlifie brylantowym to, w przypadku kiedy skupimy się na czystości kamienia, to gołym, nieuzbrojonym okiem nie dostrzeżecie różnicy pomiędzy czystością SI2, a np. VVS1 :) Różnice te są widoczne przy 10-krotnym powiększeniu kamienia. Rzadko kiedy jednak osoba obdarowywana, wyciąga lupę jubilerską by ocenić czystość kamienia :). Odnośnie czystości w przypadku szlifu brylantowego jedna moja uwaga, ja osobiście odradzam kamienie P1 do P3, ponieważ tam już inkluzje zaczynają być widoczne gołym okiem. W przypadku szlifu brylantowego o poprawnej czystości np. SI2, zdecydowanie większy nacisk kładłabym na barwę kamienia (tutaj osobiście sugeruję barwę nie niższą niż H, kolor I może mieć już dostrzegalnie delikatnie żółte zabarwienie) i przede wszystkim PARAMETRY SZLIFU, o których jakoś mniej się mówi. W przypadku szlifu brylantowego to właśnie te ostatnie parametry odpowiadają za brylancję kamienia, potocznie nazywaną życiem kamienia. Brylancja to zjawisko optyczne, które widzimy patrząc jak diament pracuje ze światłem, jak odbija refleksy świetlne, jak kamień dosłownie wielobarwnie migocze. Część promieni świetlnych odbija się od faset, a część wnika w głąb, dolne fasety kamienia działają jak zwierciadło, a promienie świetlne podlegają kolejnym załamaniom (w komentarzu zdjęcie to obrazujące, żeby było łatwiej zrozumieć).
Rozróżnia się:
- brylancję wewnętrzną tzw. życie; jest ona spowodowana całkowitym wewnętrznym odbiciem światła od fasetek dolnej części diamentu (pawilonu),
- brylancję zewnętrzną tzw. blask lub połysk; jest wywołana odbiciem światła od fasetek górnej części diamentu (korony)
- brylancję rozproszoną czyli tzw. ogień; zależy od wielkości powierzchni fasetek oraz kąta rozwarcia korony
- brylancję scyntylacyjną, dającą efekt iskrzenia się kamienia przy jego obrocie
Jeżeli parametry szlifu są słabe, to i praca kamienia ze światłem nie imponuje. Przy zbyt płytkim szlifie diament nie utrzymuje promieni świetlnych, które odbijając się od faset pawilonu uciekają poza kamień. W przypadku zbyt głębokiego szlifu, odbijane promienie świetlne nie są odbijane pod właściwym kątem, nie wracajac do faset korony. Jeżeli jednak szlif kamienia został wykonany poprawnie i mamy do czynienia z parametrami VG (very good) albo EX (excellent) jego praca ze światłem jest niesamowita :)
Tutaj jednak jeszcze raz zaznaczam, że wyżej podane informacje dotyczą szlifu brylantowego, a nie szlifów fantazyjnych.

Wspomniałam (oprócz informacji o parametrach szlifu) o czystości i barwie, a jest przecież jeszcze fluorescencja :) Każdy z tych tematów, należałoby rozważać osobno, ale to już następnym razem…

05/09/2024

Prezentuję Wam obiecany film, na którym krok po kroku możecie śledzić jak wykonałam moją wersję Pierścienia Barahira. Miłego oglądania! 🍿🧝‍♀️🧝🧝‍♂️🍿

Dzisiaj zaprezentuję Wam pierścionek zaręczynowy z uniwersum  . Jak twierdził Mark Twain, historia się nie powtarza, lec...
03/09/2024

Dzisiaj zaprezentuję Wam pierścionek zaręczynowy z uniwersum . Jak twierdził Mark Twain, historia się nie powtarza, lecz rymuje :) Chciałabym się pochwalić kolejnym, wykonanym przeze mnie pierścionkiem zaręczynowym będącym wariacją na temat pierścienia Barahira. Pierścień, który Aragorn wręczył Arwenie, kiedy oboje przyrzekli sobie miłość :)

Czas leci, już jedną wariacją na temat pierścienia Barahira kiedyś się chwaliłam. No ciekawa jestem Waszych opinii, która wersja bardziej Wam się podoba (choć jak to w życiu, ile ludzi tyle pewnie opinii :) )

Za klika dni wszystkich zapraszam na film, na którym będziecie mogli zobaczyć nie tylko finalny efekt, ale jak etap po etapie pierścionek powstawał :)

Adres

Ulica Edwarda Dembowskiego 5/108
Wieliczka
32-020

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Totemy - Anna Rumińska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Totemy - Anna Rumińska:

Udostępnij