16/09/2026
Dziś jeszcze wspomnienie zeszłotygodniowej Giełdy.
Zrobiłam wreszcie bransoletki, które chodziły mi po głowie od dawna, ale ciągle coś się nie składało. Niestety nie zdążyłam im cyknąć porządnej fotki przed wyjazdem, bo kończyłam je tuż przed. Jedyne ich zdjęcie, na którym są w komplecie zrobiłam w sobotę, tuż po rozstawieniu stoiska. Jakość niewątpliwie pozostawia wiele do życzenia, ale przynajmniej widać o co biega 😉 Jak uzupełnię zestaw, to zrobię lepsze.
Od dawna mam w ofercie miedziane bransoletki ze znakami zodiaku, ale one są bardzo pracochłonne, więc i cena jest adekwatna. Tymczasem zaobserwowałam, że byłoby zainteresowanie czymś w tym stylu, ale w wersji prostszej, a co za tym idzie również tańszej. Więc wymyśliłam sobie coś takiego, a było to jakoś ze dwa lata temu.
Chciałam je zrobić chyba na pierwszy Zlot Czarownic w Będzinie, ale zamówione stempelki docierały do mnie z wielkimi przygodami i ostatecznie się nie udało. Najpierw okazało się, że jeden symbol jest zdublowany, a innego brakuje, więc odesłałam je do wymiany. Następnym razem kurierowi nie chciało się szukać mojego adresu i pomimo licznych telefonów wymienianych z centralą firmy kurierskiej, paczka została odesłana do nadawcy. Musiałam więc zamówić po raz kolejny i ta przesyłka dotarła dopiero po imprezie. Stempelki wylądowały więc w szufladzie i tam nabierały mocy prawnej, aż w końcu sobie o nich przypomniałam. I taka to ich pokręcona historia.
Symbole zodiaku (i nie tylko) są wybite na miedzianych blaszkach za pomocą specjalnych stempelków, a do nich dowiązałam delikatne sznureczki. Dodatkowo same symbole zostały podkreślone kolorem zgodnym z kolorem sznurków. I tyle. Proste bransoletki, które okazały się dobrym pomysłem. A Wy co o nich sądzicie?
Na razie to produkt targowy, ale nie wykluczam, że w przyszłości uda się mi je dodać także do sklepu. W zamyśle są blaszki z symbolami wykonane z różnych metali i dwa kolory sznurków (czerwony i czarny).