04/05/2026
Wybór pierścionka zaręczynowego to moment, który wymaga twardych faktów, a nie jedynie obietnic. Często pytacie nas o różnicę między międzynarodowym certyfikatem IGI a certyfikatem wystawianym bezpośrednio przez salon jubilerski.
Ostatnio trafiła do nas para, która chciała zweryfikować pierścionek z sieciówki. Elegancki kartonik z logo sklepu dumnie głosił: barwa E, czystość VS2. Po włożeniu kamienia pod mikroskop w naszym warsztacie fizyka pokazała jednak brutalną prawdę: zauważalne wrostki węglowe (czystość SI2) i żółtawa barwa H. Sprzedawca sam ocenił swój towar, zawyżając parametry o trzy klasy.
Certyfikat sklepowy to dokument, w którym sprzedający jest sędzią we własnej sprawie. Z kolei IGI (podobnie jak GIA) to twardy raport z niezależnego laboratorium gemmologicznego. Kamień otrzymuje unikalny numer wypalany laserowo na rondyście, który można obiektywnie zweryfikować w globalnej bazie.
W showroomie Amoro (15 minut od centrum miasta Łódź) nie uznajemy półśrodków. Przy kamieniach od 0.3 ct – niezależnie, czy interesuje Was diament naturalny, czy też projekt z diamentem laboratoryjnym – międzynarodowy certyfikat GIA, IGI lub HRD to u nas nienegocjowalny standard. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi oprawa większej ilości brylantów, musicie mieć stuprocentową pewność kruszcu.
Nie kupujcie iluzji na papierze. Przyjedźcie do Zgierza, spójrzcie przez mikroskop i podejmijcie decyzję w spokoju, bez sprzedażowej presji.
🔗 https://www.amoro.pl/umow-spotkanie-f-1.html